Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2015

TARTELETKI Z MALINAMI I MUSEM JOGURTOWYM




Pogoda nas nie rozpieszcza, ale to wcale nie oznacza, że nie możemy sami sobie poprawić nastroju. Sezon malinowy właśnie się zaczyna i o tej porze można nabyć bardzo dobrej jakości owoce niemalże na każdym kroku. Mam to szczęście, że maliny, które miały być późne dziwnym trafem zaowocowały już teraz na mojej działce. Nie jest ich sporo ale na tarteletki wystarczyło:)

TARTELETKI Z MALINAMI I MUSEM JOGURTOWYM

CIASTO
czubata szkl mąki krupczatki
80 g masła
2 żółtka
1 łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki cukru pudru

MUS JOGURTOWY
250 ml śmietany 30 %'
180 ml jogurtu naturalnego typu greckiego
2 łyżki żelatyny
cukier puder do smaku (4-5 łyżek)

Wszystkie składniki ciasta zagnieść i odstawić na 30 min do lodówki. Foremki do tarty posmarować tłuszczem i oprószyć bułką tartą. Schłodzone ciasto rozwałkować i przełożyć do foremek. Docisnąć dokładnie do brzegów, ponakłuwać widelcem i zapiec przez ok. 10-15 minut w 180 st. do lekkiego zarumienienia. Upieczone wystudzić.
Żelatynę namoczyć w 1/3 szkl wody i podgrzać w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Schłodzoną śmietankę ubić, dodać cukier puder i jogurt naturalny oraz rozpuszczoną i ostudzoną żelatynę. Delikatnie połączyć i wylać na ciasto. Schłodzić przez 30 minut w lodówce po czym poukładać owoce. Tak przygotowane tarteletki odstawić do lodówki do całkowitego stężenia kremu.



niedziela, 10 maja 2015

BEZY CYNAMONOWO-CZEKOLADOWE


Maj nas nie rozpieszcza szczególnie dzisiaj pogoda spłatała figla. Po wczorajszym ciepłym dniu dzisiaj przyszło niespodziewanie ochłodzenie. Dla poprawy nastroju proponuję pyszne, pachnące cynamonem i czekoladą bezy. Z ulubionymi owocami i bitą śmietaną tworzą trio idealne:).

BEZY CYNAMONOWO-CZEKOLADOWE
4 jajka
240 g drobnego cukru
2 łyżeczki cynamonu
80 g gorzkiej czekolady
szczypta soli

NADZIENIE
śmietana 36%
kiwi albo inne sezonowe owoce

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i przestudzić. Białka ubić na sztywno z solą i stopniowo, po łyżce dodawać cukier. Miksować do czasu całkowitego rozpuszczenia cukru. Dodać cynamon i ponownie zmiksować. Wystudzoną czekoladę przelać do masy białkowej i delikatnie wymieszać szpatułką, aż powstaną smugi (nie mieszać zbyt dokładnie). Gotową masę wyłożyć łyżką na blaszkę z papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 120 st.przez 60-75 minut. Prawidłowo wysuszone bezy powinny być suche od spodu, mocno chrupiące z wierzchu i ciągnące w środku. 
Śmietanę ubić na sztywno, wyłożyć na ostudzone bezy a na wierzch poukładać owoce.


inspiracja: Moje wypieki


wtorek, 31 marca 2015

BABKA CZEKOLADOWA Z SEREM


W zasadzie to nie miałam publikować tego przepisu ale synowie mnie przekonali, żebym jednak to zrobiła. Ciasto mnie nie zachwyciło, jest dość zwarte ale dość wilgotne. Nie znoszę ciast "suchych" czyli takich, które trzeba co chwilkę popijać kawą. Dodatek twarożku tworzy fajny wzór i świetnie podbija czekoladowy smak babki. Zaintrygował mnie sposób przygotowania ciasta, zazwyczaj babki kojarzą mi się z ucieraniem masła z cukrem i dodawaniem kolejno składników. Tu jest inaczej. Chyba prościej się już nie da. Mieszamy składniki suche, dodajemy masło, a na koniec wlewamy wodę-tak, też byłam zaskoczona, ale ciasto się upiekło bez zakalca. Na surowo miało fajną konsystencję, ale przekonana do niego na sto procent nie byłam. W sumie może ta babka nie jest moim faworytem ale swoich fanów w rodzinie znalazła:)

BABKA CZEKOLADOWA Z SEREM

CIASTO
2 szkl mąki tortowej
3 duże jajka
1,5 szkl cukru pudru
125 g miękkiego masła
1/2 szkl kakao w proszku
1 szkl wody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki soli
cukier waniliowy

MASA SEROWA
250 g sera twarogowego może być z wiaderka (ja użyłam zwykłego twarogu)
1/4 szkl cukru
2 łyżki miękkiego masła
1 jajko
2 łyżki mąki ziemniaczanej (użyłam 1 łyżki, ponieważ zwykły twaróg jest bardziej suchy)
cukier waniliowy

POLEWA
2/3 tabliczki czekolady mlecznej lub gorzkiej
2/3 tabliczki czekolady białej
2 łyżki mleka

Wszystkie składniki masy serowej zmiksować na gładką masę. Aby przygotować ciasto babkowe: wszystkie składniki suche wymieszać w misce, dodać miękkie masło, roztrzepane jajka i wodę i zmiksować do połączenia się składników. Połowę ciasta wylać do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą formy. Następnie delikatnie wyłożyć łyżką masę serową uważając, aby nie dotknąć boków foremki. Delikatnie wylać na wierzch pozostałą część ciasta. Piec w 175 st. przez 50-60 minut do efektu suchego patyczka. 
Przygotować polewy: czekolady stopić na parze lub w mikrofalówce z mlekiem i polać ostudzone ciasto.




czwartek, 12 lutego 2015

EKSPRESOWE PĄCZKI Z SERKA HOMOGENIZOWANEGO


Skoro Tłusty Czwartek to nie może obejść się bez pączków. Jeżeli nie macie ochoty lub czasu na zagniatanie tych drożdżowych, to zapraszam na ekspresowe pączki z serka homogenizowanego. Szybko się je robi i jeszcze szybciej znikają z talerzy. Jeżeli chcecie żeby miały bardziej regularne kształty to polecam nakładanie ich na olej łyżką do lodów. Jak dla mnie mają urok właśnie takie kosmate dlatego nakładam je zwykłą łyżką. Najsmaczniejsze tego samego dnia!

EKSPRESOWE PĄCZKI Z SERKA HOMOGENIZOWANEGO
200 g serka homogenizowanego
3 jajka
1,5 szkl mąki
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki wymieszać w misce ze sobą i kłaść łyżką niewielkie porcje na rozgrzany olej lub smalec.


niedziela, 8 lutego 2015

GNIAZDKA



Gniazdka, pączki wiedeńskie czy hiszpańskie to dla mnie smak dzieciństwa. Pamiętam cukiernię Rumcajs w Darłowie, którą przy każdej okazji pobytu w tym mieście odwiedzałam właśnie ze względu na obłędne gniazdka. W żadnym innym miejscu nie udało mi się skosztować tak smacznego ciasta parzonego, jak właśnie tam. Swoja drogą, to ciekawa jestem czy nadal istnieje ta cukiernia? Tymczasem postanowiłam przygotować swoje własne gniazdka. Zbierałam się do nich już od kilku lat i zawsze coś stawało mi na drodze. Dzisiaj jednak zabrakło mi wymówek i obiecywane sobie od tak dawna ciastka znalazły się na moim stole. Wyszły fantastycznie, chrupiąca skórka i wilgotne wnętrze przypominają mi smak zapamiętany z dzieciństwa. Zjadłam ich nieprzyzwoitą ilość, ale co tam - mamy przecież karnawał!
Zachęcam wszystkich do smażenia - przepis jest łatwy a przygotowanie nie zajmie zbyt wiele czasu:)

GNIAZDKA
250 ml wody
100 g masła
200 g mąki tortowej
4 jajka
szczypta soli
cukier waniliowy

LUKIER
cukier puder
gorąca woda

olej do smażenia

W garnku zagotować wodę z masłem. Gdy zacznie wrzeć wsypać mąkę wymieszaną z solą i energicznie mieszać do czasu, aż ciasto będzie jednolite i zacznie odstawać od ścianek garnka. Zestawić i ostudzić. Następnie dodać cukier waniliowy, wbijać po jednym jajku i miksować do czasu, aż ciasto zrobi się jednolite. 
Przygotować kwadraty z papieru do pieczenia i posmarować je opcjonalnie olejem. Gotowe ciasto przełożyć do szprycy i wyciskać na papier niewielkie kółka (powyciskałam podwójnie, bo lubię jak są wyższe). 
Na rozgrzany do ok 180 st. olej kłaść papierem do góry gniazdka, po chwili ściągnąć papier i smażyć je po ok. 4 min z każdej strony.
Osączyć z nadmiaru tłuszczu i zostawić do przestudzenia.
Cukier puder utrzeć z gorącą wodą i polukrować gotowe gniazdka.



wtorek, 3 lutego 2015

PĄCZUSIE SEROWE


Przepis idealny. Szybkie, mięciutkie i pulchne pączusie serowe. Dużo smaczniejsze niż w sklepie, więc dość wymówek i trzeba usmażyć póki trwa karnawał. Doskonale utrzymują świeżość co jest ich dodatkową zaletą. Wyśmienite do filiżanki ulubionej kawki:-).

PĄCZUSIE SEROWE

0,5 kg twarogu półtłustego
6 łyżek cukru
5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany
4 jajka
2 szkl mąki pszennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka spirytusu
cukier waniliowy

Twaróg przepuścić przez maszynkę, dodać resztę składników i wyrobić łyżką gładkie ciasto. Dłonie zwilżyć olejem, formować malutkie kulki i smażyć z obu stron na dobrze nagrzanym (175-180 st.) oleju. Usmażone osączyć na papierowym ręczniku. Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem.


Przepis zaczerpnięty od E.Gontarskiej "Pączki i faworki. Domowe wypieki dla każdego"

niedziela, 30 listopada 2014

BABKA MAKOWA


Są takie dni, kiedy mam ochotę na taką zwykłą babkę makową z polewą czekoladową. Babki piekę rzadko, bo nie znoszę ucierania w makutrze masła i cukru, ale ucieranie mikserem też daje radę czego dowodem jest ta babka. Być może teraz częściej będę je piekła.
Wszystkie produkty powinny mieć temperaturę pokojową warto je więc wyjąć na dwie godzinki przed przyrządzaniem na blat. W tej sposób zmniejszamy ryzyko "zwarzenia" się ciasta.

BABKA MAKOWA
1 szkl suchego maku
4 jajka
30 dag mąki
25 dag cukru
1 szkl mleka
250 g masła lub margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy

POLEWA CZEKOLADOWA
100 g czekolady mlecznej
100 g czekolady gorzkiej
2 łyżki masła
kilka łyżek mleka

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę, dodać żółtka i miksować do połączenia się składników. Mąkę wymieszać z makiem i proszkiem do pieczenia. Na przemiennie dodawać mąkę i mleko miksując cały czas. Białka ubić na sztywno, dodać do masy i na najniższych obrotach miksera delikatnie przemieszać. Wylać do natłuszczonej i wysypanej kaszą manną blaszki z kominkiem i piec przez 40-50 minut w temperaturze 175 st. 
Wszystkie składniki polewy rozpuścić w misce nad parą i polać wystudzone ciasto.



niedziela, 14 września 2014

TARTA JEŻYNOWA Z LEKKIM KREMEM JOGURTOWO ŚMIETANOWYM


Lekka tarta z jeżynami, która zniknęła tak szybko, że ledwo zdążyłam zrobić zdjęcia przekroju. Ostatnio zrobiłam się ogromną fanką takich delikatnych deserów ale szybkimi krokami zbliża się jesień i pewnie na blogu zaczną się pojawiać "cięższe" desery. Póki co cieszmy się ładną pogodą z kawałkiem pysznego ciasta :)


Tarta jeżynowa z lekkim kremem jogurtowo  śmietanowym
Ciasto
czubata szkl mąki krupczatki
80 g masła
2 żółtka
1 łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki cukru pudru

Nadzienie
250 ml śmietany 30 %'
180 ml jogurtu naturalnego typu greckiego
2 łyżki żelatyny
cukier puder do smaku (4-5 łyżek)


Wszystkie składniki ciasta zagnieść i odstawić na 30 min do lodówki. Formę do tarty posmarować tłuszczem i oprószyć bułką tartą. Schłodzone ciasto rozwałkować i przełożyć do formy. Docisnąć dokładnie do brzegów, ponakłuwać widelcem i zapiec przez ok. 15 minut w 180 st. do lekkiego zarumienienia. Upieczony spód wystudzić.
Żelatynę namoczyć w 1/3 szkl wody i podgrzać w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Schłodzoną śmietankę ubić, dodać cukier puder i jogurt naturalny oraz rozpuszczoną i ostudzoną żelatynę. Delikatnie połączyć i wylać na ciasto. Schłodzić przez 30 minut w lodówce po czym poukładać owoce. Tak przygotowaną tartę odstawić do lodówki do całkowitego stężenia kremu.





wtorek, 9 września 2014

LODY Z MASŁEM ORZECHOWYM I FISTASZKAMI



Z tęsknoty za upalnymi, letnimi dniami zapraszam na kremowe, pyszne lody. Bez maszynki, gotowe w kilka minut (nie licząc mrożenia). Nie jestem miłośniczką masła orzechowego i dla mnie wystarcza jedna gałka, ale dzieciaki bez problemu pochłaniają olbrzymie ilości. Żeby jakoś osłodzić im czas powrotu do szkoły rozpieszczam ich ulubionymi lodami :)

Lody z masłem orzechowym i fistaszkami

2 szklanki śmietanki kremówki 30 lub 36%
szczypta soli
1 puszka (450 g) mleka skondensowanego niesłodzonego
cukier puder – do smaku (można zastąpić płynnym miodem)
6 dużych łyżek niesłodzonego masła orzechowego
2 duże garście orzechów ziemnych posiekanych na mniejsze kawałki
ew. ulubione dodatki: pokruszone pełnoziarniste ciasteczka, wiórki kokosowe, groszki czekoladowe

Kremówkę ubić ze szczyptą soli. W drugiej misce wymieszać masło orzechowe z mlekiem skondensowanym oraz cukrem pudrem. Dosłodzić  według upodobań, pamiętając, że kremówka nie jest dosłodzona. Delikatnie dodać połowę ubitej śmietany do masy orzechowej, wmieszać szpatułką. Następnie ostrożnie wmieszać drugą część śmietany i dosłodzić jeśli lody będą za mało słodkie. Na końcu dodać ulubione dodatki: orzechy, czekoladę, bakalie, ciasteczka i powoli zamieszać, żeby dodatki równomiernie się rozłożyły. Przełożyć do szczelnie zamykanego pojemnika i włożyć do zamrażarki na kilka godzin. 


Przepis zaczerpnięty od BOOK ME A COOKIE -klik

niedziela, 10 sierpnia 2014

Muffinki z agrestem


Ogórki zawekowane i teraz przyszła pora na przerabianie agrestu. Niezawodne, przepyszne muffinki maślankowe stworzyły z agrestem świetny duet. Ledwo zdążyłam na ostatnią sztukę, gdyż zniknęły w ekspresowym tempie. Maślankowe muffinki zawsze robię wg przepisu Arabeski,  jest to porcja na 12 sztuk.

Muffinki z agrestem
1 szkl. agrestu
2 szkl. mąki 
1 łyżka proszku do pieczenia
1/8 łyżeczki soli
3/4 szkl. cukru
2 duże jajka
1 szkl. maślanki
6 łyżek oleju lub roztopionego masła
cukier waniliowy

Do jednej miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać z cukrem. W drugiej misce lekko ubić jajka, dodać maślankę, olej i wanilię. Wlać to do miski z suchymi składnikami , wsypać owoce i delikatnie, niezbyt dokładnie wymieszać. Ciasto nałożyć do foremek muffinkowych (wysmarowanych tłuszczem lub wyścielonych papilotkami), wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200 st.C i piec ok. 20 minut. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.



wtorek, 15 lipca 2014

Zakręcone brioszki



Kiedy zobaczyłam u Izy i Justyny przepis na zakręcone brioszki wiedziałam, że im nie odpuszczę i upiekę. Są fantastyczne. Nie tylko pięknie wyglądają ale i smakują przepysznie, szczególnie kiedy nadziejemy je na swój ulubiony sposób. Kombinacji było kilka ale najbardziej posmakowały nam te z nutellą. Ciekawe, które Wam posmakują najbardziej?

Zakręcone brioszki
Składniki:
325 g mąki tortowej + 1 łyżka
50 g cukru + 1 łyżka
15 g świeżych drożdży
150 ml mleka
75 g miękkiego masła
1 jajko
szczypta soli
3 łyżki mleka w proszku
Dodatkowo:
1 jajko
cukier puder

Zaczynamy od przygotowania rozczynu: do letniego mleka, dajemy rozkruszone drożdże, łyżka mąki i łyżka cukru, zamieszać, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia ok. 15 minut.
W misce mieszamy ze sobą suche składniki: przesianą mąkę, mleko w proszku, cukier, szczyptę soli. Robimy zagłębienie, wlewamy roztrzepane widelcem jajko, mieszamy całość, dodajemy rozczyn, również mieszamy, zagniatając nasze składniki do środka.
Dodajemy masło, które po pierwsze musi być bardzo miękkie, po drugie nasze wcześniejsze składniki nie są jeszcze całkiem zagniecione w zbitą całość.
Po dodaniu wszystkich składników wyrabiamy dobrze ciasto, będzie elastyczne (w razie potrzeby można podsypać mąką), przykryć je ściereczką np. w misce i zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny.
Wyrośnięte ciasto, lekko wyrobić na stolnicy, podzielić na osiem równych części. Rozwałkować każdy na prostokąt o wymiarach 20 x10 cm, przecinać na skos, w odstępach około 1 cm. Zwinąć w rulon a potem w ślimaka.
Zwinięte układamy na blaszkę, zostawiając odstępy, bułeczki rosną. Przykryć je ściereczką na ok. 30 minut. Po tym czasie posmarować je rozkłóconym jajkiem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 160 st. C, góra dół. Pieczemy 15 minut bez nawiewu, następnie włączamy nawiew na 5 minut, do zrumienienia się brioszek.
Po upieczeniu przekładamy na kratkę do ostygnięcia i posypujemy cukrem pudrem.



środa, 2 lipca 2014

Pavlova


Cudne, lekkie ciasto idealne na lato. Chrupiąca beza na zewnątrz i piankowe wnętrze poprawi nastrój nawet w najbardziej pochmurny i deszczowy letni dzień.

Beza
6 białek
300 g cukru
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
1 łyżeczka białego octu winnego

dodatkowo
500 ml śmietany kremówki
owoce

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać stopniowo po łyżce cukru. Ubijać do całkowitego rozpuszczenia się grudek cukru, na koniec dodać skrobię i ocet. Wymieszać do połączenia się  składników.
Na papierze do pieczenia narysować okrąg o średnicy 20-24 cm i wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5  minutach obniżyć temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.
Na wystudzoną bezę wyłożyć ubitą śmietanę ( nie słodzoną ) i poukładać owoce. Najlepiej zrobić to na godzinkę przed podaniem dzięki czemu beza będzie wyglądała świeżo i smakowicie.



niedziela, 22 czerwca 2014

Rogaliki drożdżowe


Szybki i nieskomplikowany przepis na rogale, który znam jeszcze w czasów dzieciństwa. W zasadzie to były chyba pierwsze rogaliki, które upiekłam gdy zaczynałam eksperymentować w kuchni. Nigdy jeszcze mnie zawiódł ten przepis i zazwyczaj piekę te rogaliki z podwójnej porcji. Najbardziej lubię, kiedy rogaliki są niewielkie (trzeba podzielić ciasto na więcej części)  ale nie zawsze mam tyle czasu aby się pobawić i wtedy robię je takie większe ja te na zdjęciach. Zachęcam :)

Rogaliki drożdżowe
0,5 kg mąki
2 jajka
2 łyżki cukru
10 dkg drożdży
1 palma
6 łyżek mleka
dżem porzeczkowy 

Drożdże rozpuścić w mleku, dodać cukier i delikatnie podgrzać. Palmę rozpuścić i przestudzić. Dodać do reszty składników i zagnieść. Odstawić na ok 30 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto ponownie krótko zagnieść i podzielić na 4 części. Rozwałkować w kółko dość cienko, pokroić na 8 części i poukładać na nich dżem. Zawinąć ciasno, poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić na 10 minut do wyrośnięcia. Piec przez 15-20 minut do lekkiego zarumienienia w 180 st.


wtorek, 12 listopada 2013

Porzeczkowiec


Mam nadzieję, że patrząc na to ciasto nie możecie oprzeć się pokusie, aby je upiec. Wspaniałe czekoladowe ciasto z dodatkiem dżemu z czarnej porzeczki, puszystej masy twarogowej i bitej śmietany- czego chcieć więcej o takiej porze roku? chyba tylko filiżanki dobrej kawy, albo lampki ulubionego wina. Pozdrawiam imieninowo :)

Porzeczkowiec
Ciasto
3/4 szkl oleju
0,5 szkl wody
1 i 3/4 szkl cukru
3 łyżki kakao
5 jajek
1.5 szkl mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa
0,5 kg twarogu mielonego
250 g masła
6 łyżek cukru pudru
cukier waniliowy

Ponadto
dżem z czarnej porzeczki
0,5 l śmietany 36%
czekolada mleczka lub gorzka

Do garnka wlać olej i wodę, wsypać kakao i 3/4 szkl cukru. Zagotować i ostudzić. Oddzielić białka od żółtek. Żółtka i ostudzoną masę zmiksować, dodać mąkę i proszek do pieczenia wymieszać. Białka ubić z pozostałym cukrem na sztywno i dodać do ciasta. Delikatnie wymieszać i przelać na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą blaszkę. Piec 30-40 minut w temp 180 st. sprawdzając patyczkiem czy jest upieczone. Wystudzone ciasto przekroić na dwie części.
Masło utrzeć mikserem z twarogiem i pozostałymi składnikami. 
Dolną część ciasta posmarować dżemem porzeczkowym, nałożyć masę twarogową i przykryć górną częścią ciasta. Na wierzch wyłożyć ubitą śmietanę i posypać startą na dużych oczkach czekoladą. Schłodzić.

niedziela, 11 listopada 2012

Miodowe z toffi


Dzisiaj mam imieninki, więc zapraszam na ciacho imieninowe. Te pyszne miodowe placki przełożone śmietaną i posmarowane toffi zawsze wywołują błogi uśmiech na twarzy. Proste, klasyczne ciasto idealne do porannej kawki-na dobry początek dnia:)

Miodowe z toffi
Ciasto
50 dag mąki
0,5 szkl cukru pudru
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
15 dag miodu
125 g  masła (lub pół kostki margaryny)
cukier waniliowy
Krem śmietankowy
0,5 l śmietany 36%
3 łyżeczki żelatyny
Polewa
1 puszka słodzonego mleka skondensowanego (lub gotowa puszka ugotowanego toffi)
10 dag orzechów włoskich

Z podanych składników zagnieść ciasto i podzielić na dwie równe części. Przełożyć je do dwóch identycznych, prostokątnych foremek, wyłożonych papierem do pieczenia. Piec około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. 
Mleko w puszcze wstawić do garnka z wodą i gotować 3 godziny (puszka musi być cały czas zanurzona w wodzie). 
Śmietanę ubić na puszystą masę, dodać do niej wcześniej rozpuszczoną żelatynę. Kremem śmietankowym przełożyć ostudzone placki. Na wierzchu rozsmarować ostudzone ugotowane mleko i posypać posiekanymi orzechami.
Przechowywać w lodówce. Najsmaczniejsze po dwóch dniach, kiedy placki zmiękną.



wtorek, 19 czerwca 2012

Torcik truskawkowo-serowy na chrupiącym spodzie


Dla wszystkich wielbicieli ciast bez pieczenia - szybki torcik. Idealny na taką pogodę, łatwy w wykonaniu i dość efektowny, powinien Wam zasmakować. Po raz pierwszy robiłam masę na bazie twarogu, zazwyczaj posiłkowałam się serkami homogenizowanymi i przyznam się szczerze, że tradycyjny sernik na zimno - klik jest jak dla mnie na razie numerem jeden. Myślę, że ten przepis znajdzie również swoich amatorów - o jednym już wiem:).
Zapraszam na kawałek torcika do kawki.

Torcik truskawkowo-serowy na chrupiącym spodzie
125 g masła
175 g ciastem amaretti (użyłam zwykłych maślanych)
750 g truskawek
125 g cukru pudru
500 g mielonego twarogu
sok i skórka z z połowy cytryny
4 łyżki żelatyny
400 g śmietany słodkiej 30%
2 op cukru waniliowego
30 g bezów

Masło roztopić, ciastka pokruszyć i wymieszać z jeszcze ciepłym masłem. Masę rozłożyć równomiernie na kwadratowej blasze (24x24 cm) wyłożonej pergaminem. Wstawić na około godzinę do lodówki.
Truskawki umyć, osączyć i oczyścić z szypułek, odłożyć kilka sztuk do dekoracji. Połowę zmiksować z cukrem pudrem na mus. Twaróg wymieszać z musem, sokiem i skórką z cytryny. Pozostałe truskawki pokroić na mniejsze kawałki. Żelatynę namoczyć w 3/4 szklanki zimnej wody i gdy napęcznieje rozgrzać, aby się rozpuściła. Wymieszać z 2 łyżkami masy twarogowej, następnie dodać do pozostałej masy i dokładnie wymieszać. Śmietanę ubić z cukrem waniliowym na sztywno. Połowę dodać do tężejącej masy, wsypać pokrojone truskawki, wymieszać i rozprowadzić na cieście. Pozostałą śmietanę nierównomiernie rozprowadzić na cieście, wierzch udekorować truskawkami pokrojonymi w plastry. Bezy pokruszyć i oprószyć wierzch tortu. 


*źródło: Sól i Pieprz 5/2010

niedziela, 13 maja 2012

Jagodzianki


Dzisiejsze jagodzianki są wynikiem porządkowania zamrażarki. Okazało się, że całkiem przypadkowo zapodziało się w niej małe pudełeczko zamrożonych jagód. Ponieważ niedługo będą świeże postanowiłam je wykorzystać i przerobić na pyszne bułeczki z nadzieniem jagodowym. Nie miałam ich sporo więc wymieszałam je z własnoręcznie zrobionym zeszłorocznym dżemem, oczywiście z jagód leśnych. Zapraszam więc na jagodzianki jeszcze przed sezonem jagodowym:)

Jagodzianki
500 g mąki
30 g świeżych drożdży
250 ml słodkiej śmietanki
3 żółtka
2 łyżki cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
50 g masła
skórka otarta z cytryny
szczypta soli
jagody
dżem jagodowy
1 jajko
płatki migdałowe

Drożdże rozrobić z cukrem, aż będą płynne. Do dużej miski wsypać mąkę, sól i cukier waniliowy. Dodać rozrobione drożdże i zamieszać łyżką. Następnie dodać żółtka roztrzepane z letnią śmietanką i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać rozpuszczone letnie masło. Gotowe ciasto zostawić do wyrośnięcia. 
Gdy ciasto podwoi swoją objętość rozwałkować je na prostokąt i podzielić je na 12 części. Zamrożone jagody wymieszać z dżemem i nałożyć po czubatej łyżce na środek każdego kawałka ciasta. Szybko uformować szczelne bułeczki. Ułożyć je na blaszce z papierem do pieczenia w dość dużej odległości od siebie i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut. Po tym czasie posmarować jagodzianki rozkłóconym jajkiem i posypać płatkami migdałowymi.
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut do zrumienienia. Ostudzone polać lukrem albo posypać cukrem pudrem.


* źródło: atina_bc

wtorek, 14 lutego 2012

Oponki- tradycyjne serowe



Wiem, że dzisiaj Walentynki ale Tłusty Czwartek coraz bliżej, więc żeby nie wyjść z wprawy z pieczenia zrobiłam oponki, które są może mniej popularne niż pączki i chrusty ale w niczym im nie ustępują. Te delikatne pączki serowe z dziurką są pulchne, delikatne i o wiele szybsze w przygotowaniu od tradycyjnych pączków. Najpyszniejsze zaraz po usmażeniu koniecznie oprószone cukrem pudrem.

Oponki 
500 g białego sera ( u mnie nie zmielony)
3 jajka
3 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki cukru
cukier waniliowy
1 łyżeczka sody (dałam 1,5)
2-3 szkl mąki (dałam 3,5 ze względu na bardzo wilgotny ser)
olej lub smalec do smażenia

Wszystkie składniki zagnieść na miękkie, ale nie klejące ciasto. Obficie podsypując rozwałkować na 0,5 cm  grubość i przy pomocy szklanki i kieliszka wycinać oponki. Smażyć z obu stron na głębszym, dobrze rozgrzanym tłuszczu, do uzyskania złotego koloru. Usmażone, osączyć z tłuszczu i obficie oprószyć cukrem pudrem.


źródło: Moje Wypieki

poniedziałek, 6 lutego 2012

Chrupiące wiatraczki


Czas płynie nieubłaganie i koniec karnawału już blisko. Pora na chrusty, które zdecydowanie kojarzą się w naszej kuchni z tym właśnie okresem. Tym razem usmażyłam te tradycyjne polskie słodkości tłusto-czwartkowe w formie wiatraczków. Wyglądają bardzo ładnie, smakują jeszcze lepiej. Dodatkowo wzbogaciłam posypkę odrobiną cynamonu dodanego do cukru pudru. Z podanego ciasta wychodzi całkiem spora porcja chrupiących wiatraczków. W moim rodzinnym domu smażyło się zawsze chrusty z innego ciasta-wychodziły grubsze i mięciutkie-klik ale tym razem postanowiłam na odmianę. Częstujcie się :)

Chrupiące wiatraczki
0,5 kg mąki
10 żółtek
łyżka spirytusu
3-4 łyżki kwaśnej gęstej śmietany
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
sól
białko
cukier puder do posypania (dodałam nieco cynamonu)
tłuszcz do smażenia (olej albo smalec)

Do mąki dodać żółtka, śmietanę, nieco soli, proszek do pieczenia i spirytus. Wymieszać wszystkie składniki nożem i zagnieść ciasto. Pobić je wałkiem, zawinąć w folię i odstawić do lodówki na pół godziny.
Rozwałkować ciasto na bardzo cienkie placki (dobrze wyrobione ciasto nie przykleja się do stolnicy) i wykroić  kwadraty. Każdy ponacinać na wszystkich rogach, posmarować końce białkiem i uformować wiatraczki zaginając ramiona do środka. Aby zachowały swój kształt ciasto musi być bardzo cieniutko rozwałkowane, a ramiona dobrze posmarowane białkiem i przyciśnięte do środka wiatraczka.
Smażyć partiami na dobrze rozgrzanym tłuszczu do zrumienienia, po czym wyjąć łyżką cedzakową na bibułę. Oprószyć cukrem pudrem. 


*źródło: Świat Kobiety 02/2012

piątek, 28 października 2011

Naleśniki dyniowo-serowe i pasta dyniowa z kurkumą

Fantastyczny Festiwal Dyni, który organizuje już po raz kolejny Bea, skłonił mnie do bliższego poznania tego ogrodowego giganta. Dotychczas dynia kojarzyła mi się wyłącznie z placuszkami oraz kompotem, tym bardziej ochoczo przystępuję do tej wspaniałej akcji. Ponieważ w moim domu mieszkają zwolennicy słodkich i ostrzejszych smaków postanowiłam dogodzić jednym i drugim. Przygotowałam słodkie złociste naleśniki dyniowo-serowe z pysznym sosem pomarańczowo-imbirowym oraz ostrzejszą i bardziej wyrazistą w smaku pastę dyniową z kurkumą i lubczykiem. Sama nie wiem, która wersja do mnie bardziej przemawia, gdyż obie są zupełnie od siebie różne i tak samo smaczne, polecam więc obie :).


Naleśniki dyniowo-serowe z sosem pomarańczowo-imbirowym
1 szkl mleka
10 dag mąki
2 jajka
500 ml soku pomarańczowego
2 łyżki miodu
2 łyżki świeżo startego imbiru
2 szkl obranej i pokrojonej w kostkę dyni
10 dag twarogu
sól, olej

Z jajek, mąki, odrobiny soli i mleka zrobić gładkie ciasto naleśnikowe. Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut. 
Do rondelka wlać sok pomarańczowy, dodać miód oraz imbir. Gotować około 15 minut, aż sos się zredukuje i  nabierze konsystencji syropu. Przelać przez sitko, usuwając tarty imbir.
Dynię gotować na parze do miękkości, rozgnieść widelcem na puree, wymieszać z twarogiem oraz połową sosu pomarańczowo-imbirowego. Dosłodzić miodem. 
Na dobrze rozgrzanej patelni usmażyć cieniutkie naleśniki.  Posmarować nadzieniem i zrolować. Podawać z sosem.


Pasta dyniowa z kurkumą i lubczykiem
50 dag dyni hokkaido
szalotka
3 łyżki masła
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, papryka w proszku, kurkuma, curry
sok z połowy cytryny
lubczyk
garść pestek dyni
olej z pestek dyni

Dynię obieramy, kroimy na kawałki. Pokrojoną szalotkę podsmażamy na łyżce masła, dodajemy dynię i dusimy do miękkości. Doprawiamy zmiażdżonym czosnkiem, solą, pieprzem, papryką, kurkumą i curry. Dodajemy sok z cytryny i posiekany lubczyk. Miksujemy na gładką masę, dodajemy resztę masła i uprażone, na suchej patelni pestki dyni. Dokładnie mieszamy. Pastę podajemy do pieczywa skropioną olejem z pestek dyni.