środa, 11 stycznia 2012

Nalewka z czarnej porzeczki


Jak już wcześniej wspominałam, rozlałam do buteleczek nalewkę z czarnej porzeczki. Robiona pierwszy raz i już polubiona przez rodzinę i znajomych. Latem bardzo obrodziła porzeczka u mojej siostry w ogrodzie, więc załapałam się na sporą ilość tych pysznych owoców. Nie wszyscy je lubią, wielu osobom przeszkadza smak, a przede wszystkim zapach tego owocu. Ja jednak uwielbiam z niej właśnie nalewkę, galaretkę i dżem.
Owoce czarnej porzeczki to najwspanialsze źródło niemal wszystkich niezbędnych do prawidłowego działania naszego organizmu witamin, a przede wszystkim jedno z najbogatszych źródeł witaminy C. Jakby tego było mało, witamina ta występuje w owocach czarnej porzeczki w trwałych wiązaniach, dlatego zachowuje się także w przetworach. Można by sporo pisać o właściwościach leczniczych tych owoców ale chyba o tej porze roku istotna jest informacja, że hamują rozwój bakterii, wirusów i grzybów, dlatego zaleca się picie soku z czarnej porzeczki no i nalewki porzeczkowej oczywiście w okresie gryp i infekcji wirusowych. Czyli własnie o tej porze.
Zapraszam na porcję pysznej i zdrowej naleweczki:)  Doskonała do ciast, deserów i kawy. Zdrówko!

Nalewka z czarnej porzeczki
1 kg dojrzałych ale nie przejrzałych owoców czarnej porzeczki
0,5 kg cukru
0.5 l wódki
0,25 l spirytusu

Umyte i osuszone owoce zasypujemy cukrem. Gdy puszczą nieco soku i cukier się nieco rozpuści dolewamy wódkę i spirytus. Szczelnie zakręcamy. Co jakiś czas mieszamy w celu całkowitego rozpuszczenia cukru nie otwierając słoika. Po około 2-3 miesiącach odcedzamy i przelewamy do butelek. Ostawiamy do leżakowania. Im dłużej tym smaczniejsza.



45 komentarzy:

  1. Reniu,doskonała! I jaki kolor.
    Uwielbiam wszystko,co z czarną porzeczką.W tym roku jednak nie zrobiłam nic.
    Może jakaś wymiana na inną nalewkę...
    Całus!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam czarną porzeczkę. absolutnie. równie mocno jak maliny.
    zrobiłam nalewkę tym razem dodając wanilię. też ciekawie wyszło. poza tym, że nie wiedzieć czemu wyszła dość blada.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu z miłą chęcią:)
    karolina-g nie mam pojęcia dlaczego blada wyszła, moja bardzo ciemna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piegusku! Cudowna nalewka! Trafiasz nią prosto w moje serce, bo porzeczkowa to absolutnie moja naujulubieńsza! To co - mogę wpaść na kieliszek przed snem?
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadaj śmiało ale muszę się przyznać, że coś właśnie do Ciebie wysłałam dzisiaj:)

      Usuń
  5. uwielbiam nalewki! te domowe. W zimowe wieczory są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie naleweczka z tej porzeczki jest przepyszna,robiłam potwierdzam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię czarną porzeczkę ,więc nalewką nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre! W takiej formie to lubię owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem wprost, z checia bym wychylila kieliszeczek i to nie jeden takiej pysznej naleweczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aga no to wpadaj, zostało mi jeszcze nieco :)

      Usuń
  10. Świetna nalewka i mega apetyczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wodę już nastawiłam, ale czy Ty zapakowałaś nalewkę ze sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana ja już nawet nie jedną ale trzy zapakowałam:)

      Usuń
  12. taką naleweczką nie pogardzę... chętnie bym spróbowała :) a blog dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudna nalewka...i piekne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, to kolejny wpis z rozgrzewającymi pysznościami! I takie zdrowe, że mozna pić bez wyrzutów sumienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę podpowiedzieć mamie ten przepis, ma dużo porzeczek, a jeszcze nalewki z nich nie robiła. Tak ładnie wygląda, że trzeba wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  16. A powiedzcie mi... Te owoce trzeba wczesniej rozgniesc czy tak w calosci?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja babcia robi podobną nalewkę.Ja trochę ulepszyłem nalewkę babci i dodaję 1 cukier waniliowy i liście porzeczki i wiśni. Fajne przepisy możecie znależć na stronie szefkuchni21.blogspot.com Przepisów na nalewki jeszcze nie opublikowałem ale to już nie długo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam a ile litrów wyjdzie tej nalewki z tej proporcji i 2 pytanie wody się nie dolewa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco ponad litr i ta nalewka jest bez dodatku wody :-) pozdrawiam

      Usuń
  19. Witam,
    właśnie postanowiłem spróbować Twojego przepisu. Mam 2 pytania: Na jak długo odstawiamy owoce zasypane cukrem (rozumiem, ze cukier ma się trochę rozpuścić, ale czy mogłabyś napisać mniej wiecej jaki czas ma się rozpuszczać?) i czy trzeba je wtedy przykrywać/zakręcać?
    Pytania może i banalne, ale to moja pierwsza nalewka w życiu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam
      każdy kiedyś zaczynał, więc pytania nie są banalne, miło mi że masz ochotę skorzystać z mojego przepisu:)
      ja odstawiam owoce na jakieś dwa-trzy dni często mieszając w zamkniętym słoiku- po prostu potrząsam słojem, jeżeli porzeczki są bardzo dojrzałe szybko puszczą sok :) potem co jakiś czas również potrząsam słojem tak aby cukier się całkowicie rozpuścił:)
      pozdrawiam

      Usuń
  20. Przepraszam,że tak anonimowo, ale mam pytanie. Zrobiłam nalewkę porzeczkową, korzystając niestetty z jakiegoś innego przepisu. Moja nalewka ma już rok (tak dobrze ją schowałam :) ). Okazało się jednak, że ma nieco galaretowata konsystencję...Co to oznacza? czego za dużo? i jak ratować? Proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam:) wg mnie za dużo cukru, dodałabym alkoholu i co jakiś czas potrząsała słojem aby się galareta rozpuściła:) a tak swoją drogą to mi się jeszcze nie udało tak dobrze schować nalewki żeby miała rok:) gratulacje!!!

      Usuń
  21. Witam wszystkich miłośników nalewek , ja mam pytanko co robicie np.z czarną porzeczka z nalewki ,oprócz tego że można zjeść bezpośrednio ,macie jakieś przepisy? Z góry dzięki za pomysły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można owoce wykorzystać np do ciast typu pleśniak lub łabędzi puch-przepis u mnie na blogu albo jako dodatek rozgrzewający do herbaty :-)

      Usuń
  22. Witam , mam pytanie odlałem po 2 miesiącach nalewkę od owoców ale wydaje mi się że jest za słaba .Mogę dolać jeszcze 250 ml spirytusu do nalewki ???

    OdpowiedzUsuń
  23. Śmiało można dolać spirytusu ale nalewka będzie mniej słodka i mniej owocowa:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja się chciałam zapytać ile tak na oko bd tej nalewki i czy musi być dolewany spirytus czy może być tylko wódka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nalewki po odcedzeniu wychodzi nieco ponad litr a jeżeli nie masz spirytusu to spokojnie możesz dodać samej wódki (chociaż ja wolę ze spirytusem:))

      Usuń
  25. bo to moja pierwsza nalewka bd i nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  26. a i jeszcze zakręcać słoik zakrętką czy np ściereczką i gumkom ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie zakrętką i to szczelnie, żeby nic nie wyciekało przy mieszaniu no i żeby procenty nie wyparowały:) pozdrawiam

      Usuń
  27. łoj dzięki wiekie za rady pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jeszcze jedno mam pytanie kiedy zalać owoce alkoholem ? jak np owoce zasypałam cukrem wczoraj ?

    OdpowiedzUsuń
  29. właśnie odsączyłam owoce od nalewki łoj wyszła zajebista łoj wszystkim smakuje a teraz z Pani przepisu bd robić ze śliwki mam nadzieje że wyjdzie taka sama przepyszna :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziś w końcu pierwszy raz spróbowaliśmy tej nalewki (na święta niestety o niej zapomnieliśmy)... Wyszła CUDOWNA! Dziękuję za ten przepis. Polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam pytanie do tej nalewki? Jak wziąłem za mały słoik i weszło mi tylko 250ml spirytusu i 250ml wódki to czy wyjdzie wszystko czy tylko będzie za słodkie? I czy jak już wlałem alkohol to ma stać w jasnym miejscu czy ciemnym. Takie trochę głupie pytanie ale robię to pierwszy raz..

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżeli nie masz możliwości przelania do większego słoika i uzupełnienia ilości alkoholu to nalewka z tych proporcji będzie po prostu nieco słabsza i słodsza. Ja trzymam słoik w szafce czyli w ciemnym miejscu :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i pozostawiony komentarz :)