niedziela, 12 lutego 2012

Afrodyzjaki w Kuchni-warsztaty kulinarne w Makro


Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w kolejnych warsztatach kulinarnych dla blogerów organizowanych przez Makro. 
Temat był bardzo ciekawy i chyba nikt z uczestników nie spodziewał się takiego menu. Najwięcej kontrowersji wzbudziły ostrygi, które smakują jak morska woda brrr, wiem już że był to mój pierwszy i ostatni raz. Nie chcielibyście zobaczyć mojej miny :).
Na pierwszy ogień jednak poszły mulle z winiakiem i białym winem. Smakowały wybornie i na pewno zagoszczą u mnie na stole nie jeden raz. 
Upiekłam również mój pierwszy suflet, nie taki diabeł straszny jak się okazało i ten smaczny i szybki deser również ląduje do mojego menu. 
Po wspólnym gotowaniu udaliśmy się na wspaniały poczęstunek przygotowany przez kucharzy. Było mnóstwo pyszności: szparagi, truskawki, kalmary, sushi, karczochy, panna cotta z figami......
Cudownie było razem pogotować z innymi blogerami, których znałam tylko wirtualnie. Dziękuję serdecznie Makro za zaproszenie i już nie mogę się doczekać kolejnych warsztatów :)


15 komentarzy:

  1. Bardzo fajne zdjęcia. Miło Cię było ponownie spotkać, Reniu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Haniu-Kasiu:) mmi również było miło się spotkać :)

      Usuń
  2. Reniu,ostrygi trzeba próbować jeszcze raz i jeszcze.
    Za każdym razem smakują lepiej.Nie odpuszczaj!
    Wspaniale było się znowu spotkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu nie wiem czy się skuszę na kolejny raz:)

      Usuń
  3. Super relacja! :) Cieszę się, że mogłyśmy się poznać! Oczywiście mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do spotkania i faktycznie trzeba pomyśleć teraz nad organizacją jakiegoś na pomorzu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może wspólnymi siłami coś wykombinujemy:)

      Usuń
  4. Piegusie Wesoły, mam nadzieję, że następnym razem też się spotkamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również bardzo dziękuję za wspaniałe wspólne gotowanie:) nie spodziewałam się, że będzie tak fajnie i że spotkam tak fajne babeczki. Mam nadzieję, że będziemy miały jeszcze okazję wspólnie pokucharzyć:) pozdrawiam. No i fajny blog, podoba mi się tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za rewizytę:) też mam taką nadzieję:) pozdrawiam

      Usuń
  6. Piegusku! Piękna relacja!
    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. niezłą mam mine na pierwszym zdjęciu :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał! Ale miałyście ucztę :) Piękna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale z Ciebie laska, Pigusku! Normalnie Nigella w wersji słowiańskiej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i pozostawiony komentarz :)